Na początku muszę się przyznać że kocham książki Andrzeja Pilipiuka miłością wielką i niezmienną. Od części Pana Samochodzika pisanych pod pseudonimem aż po historie o Jakubie Wędrowyczu, choć ta ostatnia postać napawa mnie wstrętem. Uwielbiam tą dbałość o szczegóły, budowanie tła historycznego i geograficznego, pomysły pana Andrzeja i jego sposób pisania. Biorąc pod uwagę powyższe wiadomym jest że moje opinie o jego książkach będą mało obiektywne.To tak tytułem wstępu.
A teraz do rzeczy.
Jeśli chodzi o cykl Oko jelenia to krótko można by podsumować jako - żarło żarło i zdechło. Długo i z utęsknieniem czekałam na szóstą ostatnią (dzięki bogom) część . Poprzednie odsłony przygód Marka, Staszka i Heli bardzo przypadły mi do gustu. Uwielbiałam czytać o czasach Hanzy, szesnastowiecznych miastach ich mieszkańcach. Razem z bohaterami wędrowałam ulicami dawnego Gdańska, który w tym dzisiejszym wydaniu jest mi tak bliski, nie z mniejszą przyjemnością podróżowała po innych miastach Hanzy. Szczególnie upodobałam sobie postać Kozaka Maksyma, co za fajny z niego facet był ;)
Ogólnie mówiąc dawałam nura w tamten czas aż po sam czubek głowy. Przeklinając to żę czytam za szybko i każda kolejna część starcza na nie wiecej niż 2-3 dni a później trzeba czekać i czekać i czekać na następną.
Piąta część była już nieco gorsza ale traktowałam ją jako ciszę przed burzą, przed spektakularnym wielkim finałem. Taką troche częścią na przeczekanie. Trzeba nadmienić że według tego co mówił wcześniej autor części miało być 7 tylko po drodze z jednej zrezygnował. I to niestety w książce Sfera Armilarna widać. Akcja toczy sie do jakiegoś momentu całkiem wartko a później zaczyna lecieć na łeb na szyję jakość tego co czytamy , jakby autor sie znudził i pisał tylko po to żeby dobrnąć jakoś do końca, wątki które dotąd były tak pięknie powolutku rozwijane, z mistrzoską precyzją, zostają zakończone na rachu ciachu byle było. Połowa bohaterów zostaje wyrżnięta w jeden wieczór a reszta przez pół tomu albo siedzi w niewoli albo dogorywa w łóżku. A później jeszcze okazuję się że zadanie które było sensem całej historii nagle przestaje być aktualne i też w sumie nie do końca wiadomo dlaczego. Rozczarowanie wielkie. I mimo że cała serie oceniam pozytywnie to jednak przez tą ostatnią część niesmak wielki pozostaje. Jakbym miała oceniać tylko tą jedną książke w oderwaniu od reszty cyklu to niestety tylko 5 ale całościowo oceniam cykl na 7,5.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz