wtorek, 20 września 2011

Wojny prowokują nieudacznicy. W. Panow.

Byliście kiedyś w Moskwie? Ja nie ale nawet gdybym była to pewnie nie zauważyłabym, że oprócz tej oficjalnej Moskwy istnieje tam Tajne Miasto. Żyją w nim rasy, które istnieją na tym świecie dłużej niż ludzie. Nie zamieszkują jednak lochów czy podziemi. Przynajmniej nie większość z nich. Prowadzą całkiem jawne, legalne życie, mają swoje sklepy, banki a nawet własną telewizję i sieć telekomunikacyjną, a swoją inność maskują za pomocą iluzji. No dobra legalne było może trochę na wyrost. Poszczególne Domy - coś jakby królestwa poszczególnych ras- działają na zasadzie dobrze zorganizowanych rodzin mafijnych na czele których stoją ojcowie albo matki chrzestne. 
Przy pierwszym spotkaniu książka mnie nie zachwyciła, już byłam gotowa odłożyć ją na półkę, dałam jej ostatnią szanse czytając jeszcze kilkanaście stron. No i się zaczęło: akcje, pojedynki, strzelaniny, pościgi i wszechobecna MAGIA.
Wiedzieliście że dobry nóż da się ukryć w złotym zębie?. Ja też nie :)  
Ogólnie rzecz biorąc w skali 1-10 oceniam tą książkę na 6,5. Nie zachwyca ale jest całkiem niezła. Tym którzy lubią fantastykę z domieszką sensacji polecam.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz