piątek, 30 września 2011

Krzyżacki poker. D. Spychalski

Naprawdę wiele obiecywałam sobie po tej książce. Recenzje które czytałam przed zakupem tylko zachęcały żeby po nią sięgnąć. Jako fanka historical fiction czym prędzej zakupiłam oba tomy. Bo któż by sie nie skusił opowieścią o alternatywnej rzeczywistości, gdzie Polska ma kolonie w Afryce, europa została podzielona na kalifaty a Krzyżacy dzielnie próbują zachować ostatnie przyczółki wiary chrześcijańskiej. Aż tupałam nóżkami kiedy książki dojadą w paczce i miły pan listonosz mi je wręczy. Przyszły zasiadłam, zaczęłam czytać i klops. Masakra. Niby tło opowieści ładnie zarysowane, niby pomysł błyskotliwy i fabuła spójna a jednak . Nie podobało mi sie i to tak solidnie mi sie nie podobało. Cała książka męczy, trudno ją się czyta żmudnie powoli, błądząc wśród miliona wątków, próbując ogarnąć kto jest kto w całej gromadzie bohaterów. Gdzie w sumie żaden nie jest porządnie zarysowany i z nikim sie nie można utożsamić. Można by uznać że bohaterem głównym ma być sama nowa wizja Polski w tym wypadku przedstawionej jako rzeczypospolita trojga narodów. Ok mogło być ładnie pięknie tylko po co to całe przeładowanie fabularne. Autor mógłby spokojnie z tego co próbował upchnąć w tych dwóch małych książeczkach zrobić cykl na co najmniej 5 albo i więcej książek. Może wtedy miałoby to większy sens. Wiem że to debiutancka powieść autora i może nie powinnam oceniać tak surowo ale co zrobić nie podobało mi się Trója !


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz